filmy

TE POŚCIGI, TE WYBUCHY, CZYLI O CZWARTYM ODCINKU “TRUE DETECTIVE 2″ SŁÓW KILKA

Jeżeli tytuł wpisu kojarzy Wam się z klasycznym odcinkiem Niekrytego, to słusznie, taka była moja mała inspiracja. Problem z „True Detective 2” jest taki, że przez większość czasu usypia by nagle zacząć trzymać w napięciu przez ostatnie 10 – 15 minut. Tak było w tym epizodzie, gdzie bohaterowie brali udział w obławie na bandziorów, która przerodziła się w istną masakrę protestujących i jadących w autobusie ludzi. Bardzo dobrze zostały oddane emocje Raya, Ani i Paula, szczególnie tego pierwszego, który stał się moim ulubionym bohaterem (Farrell grać potrafi, jego Velcoro jest chyba jedyną postacią, która na upartego mogłaby pojawić się w pierwszym sezonie). Niestety przez większość odcinka wiało nudą i spróbuję Wam odpowiedzieć dlaczego. 

True-Detective-Season-2-Episode-4-F[1]

Velcoro to wciąż najciekawsza postać w tym sezonie.  (więcej…)

Reklamy

VERSUS #01: STANLEY VS ANETA GLIWICKA (ROCK’N’ROLL W WERSJI BLOND) (CZĘŚĆ 2)

FKRBZM

Ci, którzy zajrzeli do Versusa tydzień temu z pewnością pamiętają, że rozmawialiśmy z Anetą o trzech płytach i trzech filmach, które zadaliśmy sobie do posłuchania/obejrzenia. Tym razem role się odwróciły i to ja oglądałem zadane mi filmy, a ona katowała się wybranymi przeze mnie grupami. Konfrontowałem się z „Rocky Horror Picture Show”, „Koneserem” i „Good Bye Lennin”, Aneta natomiast z płytami Toola, Slayera i Meshuggah. Co z tego wynikło możecie przeczytać poniżej w tej jakże długaśnej konwersacji. Mam nadzieję, że specjalnie się tym wszystkim nie zmęczycie, a jeśli chcecie sobie odświeżyć pierwszy dość eksperymentalny wpis w ramach Versusa to wbijajcie tutaj: https://fkrbzm.wordpress.com/2015/04/22/versus-01-stanley-vs-aneta-gliwicka-rocknroll-w-wersji-blond/  A teraz grzecznie przeczytajcie zapis drugiej części naszej rozmowy, która odbył się w ostatni poniedziałek!  (więcej…)

SŁOWO KLUCZ #03, CZYLI 10 PRODUKCJI Z „BLACK” W TYTULE.

Trzecia odsłona mojego kluczowego cyklu będzie poświęcona Czerni. Czerń kojarzy się ludziom z czymś negatywnym, mrocznym, nieprzyjemnym. Jednocześnie jest stylowa, uniwersalna i intrygująca artystów maści wszelakiej. Nie przypadkiem podgatunek muzyki heavy metalowej powołanej do życia przez Venom i Hellhammer nazwano później black metalem, termin ten miał manifestować swoje przywiązanie do sił ciemności i odrzucanie pozytywnych wartości. A jak sobie z czernią radzą filmowcy? Ano całkiem dobrze. Jest co oglądać i czym się zachwycać. Według mnie wśród wymienionych przeze mnie tytułów nie ma żadnego średniaka, wszystkie dostarczają ciekawych i zróżnicowanych doznań. Zerknijcie na listę i sprawdźcie czy widzieliście już wszystkie!

vin-diesel-pitch-black-wallpaper-1440-900[1]

10. PITCH BLACK (2000, reż. David Twohy). Filmy z Vinem Dislem nie są może najwyższych lotów, ale dostarczają odpowiednią dawkę rozrywki. Gość idealnie nadaje się do ról siłaczy, który spuszcza łomot kreaturom wszelakiej maści. Jako obdarzony nadnaturalną mocą Riddick ma możliwość łoić kosmiczne kreatury stwarzające zagrożenie dużo większe zagrożenie niż on sam. To stanowczo najciekawsza część przygód tego bohatera obok animowanej Mrocznej Furii. Z pewnością dla wielu jest to film kultowy, któremu w tym roku, w lutym stuknęło 15 lat. Zawsze chętnie do niego wracam. (więcej…)