Aneta Gliwicka

VERSUS #01: STANLEY VS ANETA GLIWICKA (ROCK’N’ROLL W WERSJI BLOND) (CZĘŚĆ 2)

FKRBZM

Ci, którzy zajrzeli do Versusa tydzień temu z pewnością pamiętają, że rozmawialiśmy z Anetą o trzech płytach i trzech filmach, które zadaliśmy sobie do posłuchania/obejrzenia. Tym razem role się odwróciły i to ja oglądałem zadane mi filmy, a ona katowała się wybranymi przeze mnie grupami. Konfrontowałem się z „Rocky Horror Picture Show”, „Koneserem” i „Good Bye Lennin”, Aneta natomiast z płytami Toola, Slayera i Meshuggah. Co z tego wynikło możecie przeczytać poniżej w tej jakże długaśnej konwersacji. Mam nadzieję, że specjalnie się tym wszystkim nie zmęczycie, a jeśli chcecie sobie odświeżyć pierwszy dość eksperymentalny wpis w ramach Versusa to wbijajcie tutaj: https://fkrbzm.wordpress.com/2015/04/22/versus-01-stanley-vs-aneta-gliwicka-rocknroll-w-wersji-blond/  A teraz grzecznie przeczytajcie zapis drugiej części naszej rozmowy, która odbył się w ostatni poniedziałek!  (więcej…)

Reklamy

VERSUS #01: STANLEY VS ANETA GLIWICKA (ROCK’N’ROLL W WERSJI BLOND)

Versuus

Wpadłem na pomysł takowej kolaboracji całkiem niedawno. Wyobraziłem sobie takie wspólne publikacje blogerów (a może i innego rodzaju twórców?) będące właściwie poukładanym zapisem konwersacji przez komunikator FB. Chciałem sprawdzić czy taką rozmowę da się poprowadzić sensownie i dynamicznie i przede wszystkim na tyle ciekawie by czytelnik nie ziewnął w połowie i nie zaczął się interesować czymś innym. Skoro już tu jesteście i czytacie te słowa to zakładam, że przyciągnęła Was idea lub po prostu postać Anety Gliwickiej z bloga Rock’n’Roll w wersji blond. Nie ma zbyt dużo pań w polskiej blogosferze, które by z taką zaciętością promowały taki tryb życia, wiecznie w towarzystwie klasycznej muzyki rockowej. Dlatego postanowiłem, że będzie to pierwsza osoba, której zaproponuję akcję nazwaną później po prostu „VERSUS”. Wybraliśmy dla siebie na wzajem po trzy filmy i trzy płyty, daliśmy sobie tydzień na obejrzenie i przesłuchanie. Mi przyszło zmierzyć się z albumami The Rolling Stones, Becka i naszego stołecznego Organka. Jej z dziełami Tarantino, Kelly’ego i Scorsese. Przed Wami zapis naszej wyjątkowej i unikalnej na obu blogach konwersacji. Postanowiłem nie ułatwiać Wam zabawy z naszym wpisem i co jakiś czas przekllikniecie sobie z jednego bloga na drugi by móc przeczytać mojej lub jej odpowiedzi na pytania. Co by Wam tu się nagle za nudno nie zrobiło. Zapraszam do czytania, mieliśmy z tej akcji niezła frajdę i już myślimy o kontynuacji! Dodam jedynie, że moja rozmówczyni zasuwała na złamanie karku by zdążyć na umówioną godzinę, dlatego wszystko zaczęło się dokładnie tak:  (więcej…)