HBO

BRUDNY ŚWIAT PEŁEN PRZEMOCY, SEKSU I ŚMIERCI CZYLI O PIĄTYM, SZÓSTYM I SIÓDMYM ODCINKU “TRUE DETECTIVE 2″ SŁÓW KILKA

Dość dziwnie czułem się nadrabiając zaległe odcinki „True Detective 2”. Zanim przysiadłem do oglądania pewnego upalnego wieczoru, przyszła do mnie z samego rana paczka od HBO z gadżetami związanymi z tym serialem. I tak sobie patrzyłem na koszulkę z napisem „We Get The World We Deserve” i zacząłem układać w głowie to co do tej pory zobaczyłem. Zapewne pamiętacie, że traktuję ten sezon dość powściągliwie i nie do końca kumam jego tempo i pokazywanych nam bohaterów. Całą czwórkę jest po prostu ciężko ogarnąć, a sprawa zabójstwa Caspere’a właściwie jest tylko tłem do pokazywania nam co bardziej „zwichniętych” zachowań i nawyków zniszczonych życiem postaci. Na szczęście im dalej w las tym więcej drzew, znaczy się im bliżej finału tym bardziej barwniejsze stają się kreacje Farrella, McAdams, Vaughna i Kitscha. A fabuła zdążyła się cholernie zagęścić i w końcu trzymać za gardło.

maxresdefault[1]

Farrell w swojej kreacji jest fenomenalny. 
(więcej…)

Reklamy

TE POŚCIGI, TE WYBUCHY, CZYLI O CZWARTYM ODCINKU “TRUE DETECTIVE 2″ SŁÓW KILKA

Jeżeli tytuł wpisu kojarzy Wam się z klasycznym odcinkiem Niekrytego, to słusznie, taka była moja mała inspiracja. Problem z „True Detective 2” jest taki, że przez większość czasu usypia by nagle zacząć trzymać w napięciu przez ostatnie 10 – 15 minut. Tak było w tym epizodzie, gdzie bohaterowie brali udział w obławie na bandziorów, która przerodziła się w istną masakrę protestujących i jadących w autobusie ludzi. Bardzo dobrze zostały oddane emocje Raya, Ani i Paula, szczególnie tego pierwszego, który stał się moim ulubionym bohaterem (Farrell grać potrafi, jego Velcoro jest chyba jedyną postacią, która na upartego mogłaby pojawić się w pierwszym sezonie). Niestety przez większość odcinka wiało nudą i spróbuję Wam odpowiedzieć dlaczego. 

True-Detective-Season-2-Episode-4-F[1]

Velcoro to wciąż najciekawsza postać w tym sezonie.  (więcej…)

MAMY TAKI ŚWIAT NA JAKI ZASŁUŻYLIŚMY, CZYLI O TRZECIM ODCINKU „TRUE DETECTIVE 2” SŁÓW KILKA

Ostatnio w kontekście tego sezonu padło bardzo ciekawe pytanie na fanpage FKRBZM, a mianowicie czy twórcy składają hołd twórczości Davida Lyncha lub przynajmniej puszczają oczko do fanów jego twórczości. Ano owszem. Dowodem tego była znakomita scena otwierająca ten odcinek dziejąca się w głowie Velcoro. Elvisowaty śpiewak, rozmowa bohatera z ojcem, majak na granicy jawy i snu. Jak najbardziej było to nawiązanie do twórcy „Zagubionej autostrady” czy „Mulholland Drive”. A potem było niemniej ciekawie. Zapraszam do czytania.

ustv-true-detective-s02-e03-4[1]

Zaczyna się dziać coraz więcej i ciekawiej.  (więcej…)

SYNDROM DRUGIEGO SEZONU, CZYLI O PIERWSZYM ODCINKU „TRUE DETECTIVE 2” SŁÓW KILKA

W dzisiejszym wpisie spróbuję wyjaśnić skąd wzięły się te wszystkie „za i przeciw” wobec nowego sezonu „True Detective”, jest to bowiem najgłośniej komentowany serial w ostatnich tygodniach obok „Hannibala”, którego jak wiadomo utną nam po trzecim sezonie. Czy szyld pod którym HBO wypuściła pierwszy odcinek drugiego sezonu ma wciąż rację bytu? Odpowiedź leży gdzieś po środku, pozwólcie, że przyjrzę się temu zjawisku, jak i treści pierwszego odcinka bliżej. 

true20_zpsktuiswl5[1]

Póki co tyko dwie postacie jawią mi się jako ciekawe. (więcej…)

JAK ZNOKAUTOWAĆ, WKURZYĆ I ZASMUCIĆ WIDZA, CZYLI O FINAŁOWYM ODCINKU PIĄTEGO SEZONU „GRY O TRON” SŁÓW KILKA.

Czy ja ostatnio pisałem, że poprzednie dwa odcinki były bardzo dobre? Albo fenomenalne? Coś w ten deseń? Z pewnością, co nie zmienia faktu, że ten, który zakończył piąty sezon jest absolutnie najlepszy, z najbardziej wyjebanymi za przeproszeniem cliffhangerami w historii tego serialu. Lekcje z budowania napięcia zostały sumiennie odrobiony, a sporo kwestii pozostało w sferze naszych wyobrażeń. Pozwólcie, że przyjrzę się wszystkim najważniejszym postaciom i ich losom nieco inaczej, bardziej „rozdziałowo” niż zazwyczaj. I nie będę owijać w bawełnę, w tym odcinku wydarzyło się tyle intensywnych rzeczy, że przez cały, CAŁY piąty sezon nie pastwiono się nad nami jak w tym. Po prostu wszystko co najlepsze a jednocześnie najgorsze w „GoT” skumulowano nam do jednej bijącej po ryju godziny. No sztos pełną gębą! 

ustv-game-of-thrones-s05e10-still-05[1]

Faster Pussycat, Kill Kill!!! (więcej…)

KTO PRZEGRAŁ, KTO POŚWIĘCIŁ, KTO ODLECIAŁ, CZYLI O DZIEWIĄTYM ODCINKU PIĄTEGO SEZONU „GRY O TRON” SŁÓW KILKA.

Przyznam bez bicia, że uroniłem łezkę dwa razy podczas oglądania nowego odcinka GoT. Myślałem, że to poprzedni odcinek był mega emocjonujący, ale to właśnie ten wywołał protest moich trzewi, które krzyczały podczas seansu. Wydarzyło się coś czego bardzo, bardzo nie chciałem, co sprawiło, że czuję obrzydzenie do postaci, której jeszcze jakiś czas temu kibicowałem. Z drugiej strony osobnik ten ma pobić Boltonów, których szczerze nie znoszę, a jednocześnie darzę niezdrową fascynacją. No i w końcu w obozie Daenerys działo się dużo i bardzo ciekawie, podobnie jak poprzednim odcinku końcowy wątek odcinka trwał około dwudziestu minut i okazał się kluczowy dla całości. Jak dla mnie to drugi najlepszy epizod tego sezonu, przeczytajcie sobie dlaczego. 

fire[1]

Skurwysyństwo nie do przyjęcia.
(więcej…)

WIARA OZNACZA ŚMIERĆ ROZUMU, CZYLI O ÓSMYM ODCINKU PIĄTEGO SEZONU „GRY O TRON” SŁÓW KILKA.

Generalnie epizod zatytułowany „Hardhome” można podzielić na dwie części. Na to co dzieje się w mniejszym lub większym stopniu u bohaterów, którzy mają mniej lub bardziej przejebane oraz na wyprawę Jona Snowa do terenów zamieszkałych przez dzikich, która zwieńczona została niesamowitym WTF na jego jakże uroczej buziuli. I to jest tak właściwie najlepszy z dotychczasowych epizodów tego sezonu pokazujący nam, że ta cała walka o Żelazny Tron właściwie nie ma znaczenia w kontekście nadciągającej armii Białych Wędrowców, których jedynym celem jest spustoszenie wszystkiego wokół. I nagle okazuje się, że zdobycie tronu wcale nie będzie najważniejsze w finale tej historii, a ratowanie dupy przed paskudniastymi stworami jak te pokazane nam w „Hardhome”. Tak czuję, bo w końcu jakaś sensowna kumulacja w tym serialu miejsce mieć musi. 

Jon-Snow-in-a-boat-Official-HBO-810x539[1]

„Co ja pacze” wypisane na twarzy Jona sponsoruje wpis o tym odcinku. 
(więcej…)