PRZYCZAJONY HANNIBAL, UKRYTY CZERWONY SMOK , CZYLI O SZÓSTYM ODCINKU TRZECIEGO SEZONU “HANNIBALA” SŁÓW KILKA.

Jak możecie wywnioskować z tytułu wpisu pojawienie się Francisa Dolarhyde w „Hannibalu” to kwestia czasu. Pokazano go już na teaserze podczas tegorocznego Comic-Conu, a do jego oficjalnego ujawnienia się dojdzie tuż po odcinku, w którym Hannibal zostanie aresztowany. Bo chyba w to, że w końcu Lecter zostanie złapany nikt wątpliwości mieć nie może, w końcu serial w dużej mierze jest oparty o „Czerwonego Smoka” Harrisa. Póki co pozwólcie, że przyjrzę się temu co działo się w ostatnim odcinku serialu. 

Hannbial - Season 3

Pana dni wolności, doktorze Lecter, dobiegają końca.

Wszystko zaczyna się w momencie gdy pobity Lecter dociera do swojego schronienia i zostaje opatrzony przez Bedildę, która wprost stwierdza, że pora się rozstać bo ma śledczych na karku. W tym samym czasie Will dociera na miejsce ostatniej zbrodni Bestii i w końcu łączy siły z Jackiem. Jack stwierdza, że zostawił Hannibala dla niego, a Will spotyka się z Lecterem w muzeum. To taka mocno symboliczna scena, bo przecież doskonale wiemy, że panowie z jednej strony żyć bez siebie nie mogą, a z drugiej ktoś tu musi zginąć. Niby jeden drugiemu wybacza, niby jeden drugiemu winy odpuszcza, ale przecież doskonale wiemy do czego to zmierza. Hannibal zdaje sobie sprawę, że już jest „po ptakach” i razem z Willem wychodzi z muzeum. Do akcji wkracza Chiyoh i strzela do Willa kiedy zauważa, że tamten wyciągnął nóż by ugodzić Lectera.

Tymczasem w rezydencji Vergerów dzieją się co najmniej dziwaczne rzeczy. Pomijam kosmiczną scenę erotyczną pomiędzy Alaną i Margot, bardziej niepokojące jest to, że Mason chce powiększyć rodzinę, a przecież wcześniej pozbawił siostry możliwości rozmnażania się. Do tego jeszcze dochodzi ten patologiczny łysol służący Vergerowi będący jedną z najbardziej obleśnych postaci w całej serii. Jak widzieliśmy w finale odcinka udało im się pojmać Willa i Hannibala i zawiesić do góry nogami niczym świńskie mięso. Wierzę, że w kolejnym odcinku zostanie nam to bardzo ładnie i w miarę sensownie wyjaśnione. Przyznam, że ten finałowy przeskok w czasie był po prostu świetny, a serial od ostatniego odcinka wraca na właściwe tory.

Okej, na koniec zobaczmy co działo się na finałowej kolacji. Lecter opatrzył Willa i najwyraźniej twierdził, że jednak zjedzenie go będzie dobrym pomysłem, w końcu Graham chciał go zabić. Na ratunek rusza Jack, ale zostaje raniony w nogę i unieruchomiony paraliżującym specyfikiem tak by mógł widzieć, że Lecter otwiera czachę Willowi. Przyznam, że zrobiłem ciche „whoooooa” podczas tej sceny, została znakomicie skręcona, jak zwykle krew lała się w wyjątkowo finezyjny sposób. Myślę, że ta cała akcja z ujęciem tych dwojga ma powiązanie z przesłuchiwaniem Bedildy przez pana śledczego, coś po prostu musi łączyć ten przeskok w czasie skoro Hannibal nie zdążył dokończyć swego dzieła. Wydaje mi się, że razem z poprzednim odcinkiem te były póki co najlepsze w tym sezonie. No ale musimy teraz poczekać na wątek Dolarhyde’a, który przecież dla tego sezonu jest najistotniejszy. Wierzę, że Richard Armitage poradzi sobie znakomicie z tą postacią. A póki co czekam na to co będzie się działo na farmie Masona. Do przeczytania za tydzień!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s